Nie wszyscy będą hucznie witać Nowy Rok. Wśród nich jest Marcin Baszczyński. "Zostaję w domu z rodziną" - zdradza dziennikowi.pl obrońca krakowskiej Wisły. Piłkarz zamiast tańczyć do białego rana, będzie... zmieniał pieluchy.
"Odkąd mam małego synka, odpadają wszelkie nocne imprezy, dlatego w sylwestra zostaję w domu z rodziną" - mówi "Baszczu".
Piłkarz "Białej Gwiazdy" wcale nie żałuje, że w tym roku nie poszaleje. "W ostatnich latach tę noc spędzałem w dość intensywny sposób. Dlatego teraz przyda się
trochę spokoju i wytchnienia" - śmieje się gracz Wisły.
Baszczyński przeważnie bawił się zagranicą. W ubiegłym roku był w Malezji. "To moja najbardziej egzotyczna podróż jak do tej pory. Ale jak mały trochę podrośnie, to na pewno wybiorę się jeszcze w jakieś fajne miejsce" - zapewnia piłkarz.
Baszczyński przeważnie bawił się zagranicą. W ubiegłym roku był w Malezji. "To moja najbardziej egzotyczna podróż jak do tej pory. Ale jak mały trochę podrośnie, to na pewno wybiorę się jeszcze w jakieś fajne miejsce" - zapewnia piłkarz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|
