Dziennik Gazeta Prawana logo

Monika Pyrek przemycała... szampana

12 października 2007, 14:51
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Polska lekkoatletka ma co wspominać. Żeby napić się szampana, musiała trochę pokombinować. Dlaczego? Bo do 20. roku życia sylwestrową noc spędzała na zgrupowaniach. "Trzeba było go przemycać do pokojów w tajemnicy przed trenerami" - opowiada dziennikowi.pl Pyrek.

Nasza tyczkarka ma bardzo miłe wspomnienia z tamtych lat. "Zabawy i śmiechu było co niemiara. Teraz jesteśmy trochę starsi i na zgrupowaniach nie bawimy się już tak hucznie" - mówi Pyrek.

W tym roku reprezentantka Polski sylwestra spędzi w domu w gronie przyjaciół. "Przyjadą do nas znajomi sportowcy. Mam nadzieję, że impreza się uda" - życzy sobie tyczkarka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj