Dziennik Gazeta Prawana logo

Fabio Cannavaro: Jestem twardzielem

12 października 2007, 15:03
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Fabio Cannavaro to najlepszy piłkarz świata. Poprowadził reprezentację Włoch do mistrzostwa świata. Teraz gra w słynnym Realu Madryt. Ale Cannavaro nie spocznie na laurach. "Jestem twardzielem. Powtarzam sobie, że każde zwycięstwo to tylko powód do walki o jeszcze większy sukces" - mówi DZIENNIKOWI Włoch.

Powiedział pan, że ciągle powraca myślami do finału mistrzostw świata w Berlinie. Czy to taka psychoterapia, sposób na poprawienie sobie nastroju?
Nie muszę sobie poprawiać nastroju, niedawno zostałem wybrany najlepszym piłkarzem świata (śmiech). A tak poważnie, to zwycięstwo w mundialu sprawiło, że do końca życia będę chodził z podniesioną głową.

Kilka dni temu ubiegłoroczni mistrzowie świata spotkali się z prezydentem Włoch. Miły był ten powrót do przeszłości?
Po raz pierwszy od mundialu zebraliśmy się we wspólnym gronie. Mieliśmy sobie tyle do powiedzenia. Żartowaliśmy, świętowaliśmy, wspominaliśmy tłum kibiców w Rzymie po naszym przylocie z Niemiec. Na spotkaniu z prezydentem byli nie tylko piłkarze, ale inni wybitni włoscy sportowcy. Panowała iście „zwycięska atmosfera. Przyznam, że był to niesamowity rok dla naszego sportu. No i dla mnie oczywiście.

Najpierw mistrzostwo świata, potem nagroda dla najlepszego piłkarza Europy i świata. Chyba trudno stąpać panu po ziemi?
To były wielkie emocje, euforia goniła euforię. Trzeba być twardzielem, aby nie zachłysnąć się takim sukcesem. Ja sobie powtarzam, że każde zwycięstwo to tylko powód do walki o jeszcze większy sukces. To jedyny sposób, aby nie spocząć na laurach.

Nie brakuje panu ligi włoskiej?
W Hiszpanii czuję się świetnie. Bawi mnie gra w Primera Division, chociaż obecnie mój Real nie gra najlepiej. Niemniej to dla mnie wspaniałe doświadczenie. Życie w stolicy Hiszpanii jest super. W Realu też. Nie wiedziałem, że tak szybko zżyję się z kolegami z zespołu, wielkimi gwiazdami futbolu.

Pana kolega z drużyny Antonio Cassano przeżywa ciężkie chwile. Co by pan mu poradził?
Niech wraca do Włoch. Tam ludzie go kochają, tam grałby w każdym meczu.

Chciałby pan wrócić do Włoch?
Nie mam pojęcia. W Hiszpanii jest mi dobrze, ale Włochy to moja ojczyzna. Z pewnością jednak będę chciał wypełnić mój ważny trzy lata kontrakt z Realem. Gram w najbardziej prestiżowym klubie świata. Nie jest to więc moment na jakiekolwiek zmiany.

Fabio Cannavaro, ur. 13 września 1973 roku. Najlepszy piłkarz Europy 2006 w plebiscycie „France Football i najlepszy piłkarz świata 2006 roku w plebiscycie FIFA. Mistrz świata i wicemistrz Europy. Dwukrotny młodzieżowy mistrz Europy. W 1999 roku zdobył z Parmą Puchar UEFA. Obecnie obrońca Realu Madryt.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj