Turniej wielkoszlemowy Australian Open zbliża się wielkimi krokami. Dlatego nasi najlepsi debliści pilnie się do niego przygotowują. Wystartowali w zawodach w Sydney (z pulą nagród 436 tysięcy dolarów), gdzie doszli do półfinału. Tam przegrali 2:6, 6:7 (4-7) z Australijczykiem Paulem Hanleyem i Kevinem Ulyettem z Zimbabwe.
Pierwszy set kompletnie nie wyszedł naszym tenisistom. W drugim pokazali, że łatwo się nie poddają, ale i tę partię przegrali. Jeszcze dziś przeniosą się do Melbourne, gdzie w poniedziałek startuje pierwszy turniej wielkoszlemowy w tym roku. Rok temu osiągnęli w nim życiowy sukces i doszli do półfinału. Warto się starać. Pula nagród w tych zawodach wynosi niemal 14 milionów dolarów.
A w Melbourne gra już Łukasz Kubot, nasz najlepszy singlista. Żeby zagrać w głównym turnieju, Polak musi przejść przez trzy rundy kwalifikacyjne. Dwie pierwsze wyszły mu wyśmienicie. Pokonał kolejno Rumuna Victora Crivoi (6:3, 4:6, 6:3) i Japończyka Satoshi Iwabuchiego (3:6, 6:1, 6:2). W trzeciej zmierzy się ze Słowakiem Lukasem Lacko.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl