W serii próbnej przed konkursem lotów w Vikersund Polacy się nie popisali. Najlepszy był Kamil Stoch. Za skok na odległość 168,5 metra zajął 9. miejsce. Adam Małysz, który skoczył 162,5 metra był 12. Najdalej w serii próbnej poleciał Austriak Thomas Morgenstern, który jako jedyny przekroczył 200 metrów (203,5).
Pozostali polscy skoczkowie też skakali krótko. Stefan Hula wylądował zaledwie na 132. metrze. Taki wynik robi wrażenie na dużych skoczniach, ale na obiekcie "mamucim", który jest w norweskim Vikersund, można go uznać za katastrofalny. Lepiej skoczył Robert Mateja. Wczoraj lądował powyżej dwustu metrów (202,5), ale w serii próbnej uzyskali zaledwie 146,5 metra.
Organizatorzy zapowiadali, że podczas sobotniego konkursu zostanie pobity rekord skoczni, czyli że co najmniej jeden z zawodników wyląduje dalej niż 219 metrów. Niestety, nic takiego się nie zapowiada.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl