Dziennik Gazeta Prawana logo

Michalczewski nie wróci na ring nawet za 10 mln dol.

12 października 2007, 16:27
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Był wspaniałym pięściarzem i wielkim mistrzem. Teraz o walce w ringu już nie myśli. Dariusz Michalczewski woli spokojnie żyć na sportowej emeryturze. Jak zapewnia, za nic nie wróci do boksowania. "Nawet gdyby ktoś dawał mi 10 milionów dolarów, to i tak nie zmienię swojej decyzji" - twierdzi "Tygrys".
Michalczewski na emeryturze jest od dwóch lat. Były mistrz świata ani myśli pójść w ślady innych, słynnych bokserów, którzy po zakończeniu kariery decydowali się na powrót do ringu. "Mam dość nerwów. To już nie dla mnie. Wolę spokojne życie z dala od boksu" - przekonuje "Tygrys".

Bokser zaklina się, że swojej decyzji nie zmieni za żadne skarby. "Pieniądze to nie wszystko. Dlatego nawet gdyby ktoś dawał mi za kolejną walkę 10 milionów dolarów, to grzecznie bym odmówił" - zapewnia Michalczewski.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj