Dziennik Gazeta Prawana logo

Wygrał Walkę Stulecia i... zakończy karierę

13 października 2007, 14:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jest najlepszy na świecie i chce być zapamiętany jako prawdziwy mistrz. Floyd Mayweather Junior - po zwycięstwie nad Oskarem Da La Hoyą w pojedynku nazywanym Walką Stulecia - planuje zakończyć karierę. "Odchodzę, bo nic więcej już nie osiągnę. Nie mam już nic do udowodnienia" - mówi bokser.

Mayweather był minimalnie lepszy od De La Hoyi i wygrał z nim na punkty. Zwycięstwo może być jednak... początkiem końca jego kariery. Bokser niedługo przestanie walczyć. "Odchodzę, bo nie mam już nic do udowodnienia. Zarobiłem na boksie tony pieniędzy. Teraz zajmę się większymi i lepszymi sprawami. Jestem szczęśliwy, bez względu na to, co kto mówi" - powiedział Mayweather.

Bokser po pokonaniu De La Hoyi jeszcze mocniej uwierzył w swój talent. "Pokonałem najwybitniejszego boksera naszych czasów. To było łatwe. Przyszedłem jako najlepszy i wychodzę jako najlepszy. Bóg nie popełnia błędów. Dlatego jestem sześciokrotnym mistrzem świata w pięciu różnych kategoriach wagowych. Jestem naprawdę błogosławiony" - stwierdził po walce Pretty Boy, bo tak nazywają go kibice.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj