Radwańska jest w świetnej formie - choć wczoraj grała mecz pierwszej rundy, wcale nie widać, żeby była zmęczona. W pierwszym secie nie dała Müller żadnych szans. Wygrała pewnie 6:1.

Reklama

W drugiej partii radziła sobie równie dobrze - prowadziła już 4:0, ale set nie został dokończony. Müller w pierwszym secie naciągnęła mięśnie uda i w drugiej części gry strasznie się męczyła. W końcu uznała, że nie jest w stanie dokończyć meczu i zeszła z kortu, a Radwańska mogła się cieszyć ze zwycięstwa.

A mogło się wydawać, że Polkę będzie czekało trudne zadanie. Müller w pierwszej rundzie rozniosła Annę Smashnową 6:0, 6:0 i pokazała, że trzeba na nią uważać. Szczególnie że do tej pory Radwańska nie wspomina dobrze poprzedniego meczu z Niemką. "Z Müller zmierzyłam się dotychczas tylko raz, w Paryżu. Przegrałam, bo byłam kontuzjowana i chciałam skreczować, bo mogłam odbijać tylko na dziesięć procent możliwości. Teraz zagram na sto" - zapewniała Radwańska.

Polka dotrzymała obietnicy i pokazała, że to z nią trzeba się liczyć. Zagrała kolejny świetny mecz i z taką formą może zajść w turnieju bardzo daleko. Na Radwańską w trzeciej rundzie czeka rozstawiona z numerem piątym Rosjanka Swietłana Kuzniecowa.

Wczoraj nasza tenisistka wygrała w pierwszej rundzie turnieju. Pokonała Bułgarkę Cwetanę Pironkową 6:2, 6:1. Na korcie zaprezentowała świetny styl i opanowanie. Przeciwniczka nie była w stanie przełamać serwisu Agnieszki.

To nie koniec emocji dla polskich kibiców. Jeszcze dzisiaj na kortach Wimbledonu wystąpią w deblu Mariusz Fyrstenberg z Łukaszem Kubotem oraz Klaudia Jans z Alicją Rosolską u kobiet.

Mecz drugiej rundy Wimbledonu:

Agnieszka Radwańska (Polska) - Martina Muuml;ller (Niemcy, 32) 6:1, 4:0 i krecz Muuml;ller