Ricardo Mayorga i Fernando Vargas nie czekali do 8 września. W czwartek pobili się podczas... konferencji prasowej. Bez żadnego gongu. Na oczach trenerów, promotorów, dziennikarzy i telewidzów z całego świata rzucili się na siebie. Zobacz wideo
"Zgodziłem się walczyć w wadze 162 funtów (ok. 73 kg), bo ten grubas Vargas nie da radę zejść niżej. Zrobię przysługę jego rodzinie, pokazując mu, gdzie raki zimują" - powiedział Mayorga. Zobacz na wideo co stało się potem.
Najpierw Mayroga spoliczkował rywala. Ale po chwili sam dostał dwa ciosy w głowę. Rozpoczęła się regularna szamotanina. Po pewnym czasie uczestnikom konferencji udało się wreszcie rozdzielić walczących. Efekt to rozcięty policzek Mayorgi i krwawiąca dłoń Vargasa. A sama walka, choć krótka i w nietypowej scenerii, mniej więcej na remis.
Chyba nikt ze śledzących konferencję nie pamięta już, że Vargas waży 183 funty (ok. 82 kg), a Mayorga zapowiada po walce powrót do kategorii półśredniej (do 69,5 kg).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane