Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielki pech Hołowczyca. Na Rajdzie Dakar zepsuło mu się auto

11 stycznia 2012, 15:48
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Krzysztof Hołowczyc
Krzysztof Hołowczyc/PAP/EPA
Z powodu awarii wspomagania układu hamulcowego w Mini All4Racing Krzysztof Hołowczyc zatrzymał się na 48. kilometrze 10. odcinka specjalnego Rajdu Dakar, prowadzącym z Iquique do Arici (długość 377 km + 317 km dojazdu). Polski kierowca stracił prawie godzinę.

W samochodzie zawodnika Orlen Teamu uszkodzeniu uległ przewód układu wspomagania. Po prowizorycznej naprawie olsztynianin wrócił na trasę. Na pierwszym pomiarze czasu miał 51 minut straty do lidera.

Na drugim punkcie kontroli czasu wśród kierowców samochodów prowadził Hiszpan Nani Roma, drugi był lider Francuz Stephane Peterhansel (obaj Mini) - ze stratą około 1.30. Hołowczyc jeszcze do niego nie dotarł. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Tematy: Rajd Dakar
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj