"To już koniec! Nasze nadzieje na złoty medal zostały pożarte przez potwornych Polaków i pogrzebane przez nich żywcem w głębokim grobie, z którego trudno będzie się teraz wydostać. Mecz był prawdziwym dreszczowcem i nerwowym spektaklem grozy, w którym do ostatniej minuty ważyły się losy wygranej. Niestety, nasi piłkarze w najbardziej nerwowych sekundach zawiedli, natomiast polscy rywale, a zwłaszcza ich bramkarz Marcin Wichary, wykazali się zimną krwią i skutecznością" - skomentował dziennik "Ekstrabladet".

Reklama

Duńskie media nazywają czwartkowe spotkanie "dwóch kandydatów do medalu" jako straszne przedstawienie, w którym Duńczycy stracili rozsądek i nerwy. Dziennikarze nie oszczędzają swoich piłkarzy, jak również selekcjonera Ulrika Wilbeka, podkreślając, że zawiedli na wszystkich frontach w tak ważnym meczu o wszystko, a plany o złotym medalu odjechały razem z gwizdkiem islandzkich sędziów.

"Masowe fiasko" - skomentował dziennik "Jyllands Posten". "To już koniec marzeń o złotym medalu. Totalna klapa" - ocenił "Ekstrabladet, a "Politiken" stwierdził, że była to "katastrofa i szok w wielkim rozmiarze".

"Nasi piłkarze roztopili się jak lód. To były najczarniejsze minuty w okresie władzy Ulrika Wilbeka i tylko jakiś duński matematyczny wariat mógł przewidzieć, że nasza drużyna wyjdzie z grupy mając zero punktów. Trener tego zespołu nazywa się Ulrik Wilbek i przed tym ważnym meczem powinien posłuchać naszego kierowcy wyścigowego Toma Kristensena, który przed każdym startem w Le Mans podkreśla: +oczekuj niespodziewanego+. Niestety, właśnie to nieoczekiwane nadeszło, a wielka klapa stała się rzeczywistością" - zaznaczył "Politiken".

BT napisał: "Zły duch nawiedził w czwartek Danię częściowo w ciałach polskich bramkarzy, którzy podczas tych mistrzostw specjalnie się nie wyróżniali, lecz w tym najważniejszym meczu okazali się przerażająco skuteczni".

Reklama

"Politiken" ocenił, że "podczas tego horroru Duńczycy masowo zemdleli, nie wykazując wystarczająco silnego charakteru w nerwowych, lecz decydujących momentach. Teraz dla zespołu, który przyjechał do Serbii z celem wygrania tych mistrzostw, przyszłość posiada najgłębszy odcień czerni".