Greń to główny opozycjonista wobec prezesa PZPN, choć w 2008 roku prowadził zwycięską kampanię wyborczą Laty. Później został jednak odwołany z zarządu. Jako prezes Podkarpackiego ZPN wciąż dobrze orientuje się w związkowych realiach.
- powiedział PAP Greń.
- dodał. Podkreślił, że nawet jeśli Lato obroni swoją pozycję, to... - zaznaczył.
W zwołanie nadzwyczajnego zjazdu nie wierzy członek zarządu Zbigniew Lach. - powiedział PAP Lach, który mimo złamanej nogi wybiera się na posiedzenie. Dodał też, że taki zjazd musiałby się odbyć tuż przed bądź nawet w trakcie mistrzostw Europy. - podkreślił Lach.
Z kolei inny członek tego gremium Jacek Masiota uważa, że złożenie dymisji przez prezesa byłoby najlepszym rozwiązaniem nie tylko dla związku, ale i dla Laty.
- powiedział PAP Masiota.
Jak przyznał, w programie obrad zarządu nie ma punktu dotyczącego Laty, ale przed tygodniem złożył wniosek o umieszczenie w nim kilku tematów, które .
- zaznaczył. - dodał Masiota.
Jak wyjaśnił, niezależnie czy prezes podałby się do dymisji, czy zostałby odwołany przez zjazd, to do końca kadencji (jesień tego roku) jego obowiązki przejąłby - zgodnie ze statutem - jeden z pięciu wiceprezesów: Rudolf Bugdoł, Adam Olkowicz, Antoni Piechniczek, Jan Bednarek lub Janusz Matusiak.
- podsumował Masiota. Pierwsze nagrania Kulikowskiego ujrzały światło dzienne przed ostatnim zjazdem PZPN w październiku 2011 r. Miały one świadczyć o możliwej korupcji przy budowie nowej siedziby związku. Mieli się jej dopuścić Lato i ówczesny sekretarz generalny PZPN Zdzisław Kręcina, który 30 listopada z tego powodu został odwołany ze stanowiska. Obaj odpierają zarzuty.
Kilka dni temu w rozmowie z "Super Expressem" Kulikowski poinformował jednak, że w czerwcu ubiegłego roku przekazał Lacie kopertę, w której była łapówka. Szef piłkarskiej centrali przyznał, że faktycznie koperta została w jego gabinecie, ale jej nie otworzył, zdeponował w sejfie i zgłosił sprawę prokuraturze. Prokuratura od grudnia prowadzi postępowanie dotyczące nagrań Kulikowskiego, a w styczniu wszczęła kolejne. Tym razem na wniosek Laty o próbie skorumpowania go. We wtorek prokurator prowadzący główne śledztwo zdecydował o połączeniu obu wątków.
Zgodnie z art. 31 statutu PZPN Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Delegatów odbywa się na wniosek 2/3 członków liczącego 17 osób zarządu PZPN lub 1/3 łącznej liczby członków związku (16 wojewódzkich ZPN, 16 klubów ekstraklasy i 18 pierwszej ligi).Wniosek o zwołanie takiego zgromadzenia powinien zawierać propozycję porządku obrad. Ma się ono odbyć w terminie do trzech miesięcy od dnia złożenia wniosku, ale co najmniej 45 dni po tej dacie, gdyż to minimalny okres przed zjazdem, kiedy powinni zostać o nim zawiadomieni delegaci.