6 sierpnia na pomoście w Londynie Dołęga, trzykrotny mistrz świata w podnoszeniu ciężarów w kategorii 105 kg, w turnieju olimpijskim, gdzie był uważany za faworyta, spalił trzy podejścia w rwaniu do 190 kg i odpadł z rywalizacji.
Zawodnikowi Zawiszy Bydgoszcz nie udało się spełnić swojego największego marzenia, zdobyć medalu olimpijskiego, za który - jak wiele razy deklarował - gotów był oddać tytuły mistrza świata.
- powiedział PAP Dołęga.
Pechowy start w Londynie sprawił, że od 1 września wielokrotny mistrz Polski nie otrzymuje stypendium dotychczas wypłacanego ze środków budżetowych, choć formalnie nadal jest zawodnikiem kadry Polski.
- przyznał czołowy polski sztangista.
Z kadrą Dołęga nie chce się rozstać. Gdy otrzyma na początku nowego sezonu powołanie na sprawdzian, przyjedzie na zgrupowanie i postara się wypełnić normy szkoleniowe.
- wyjaśnił Dołęga.
Dodał, że prawdopodobnie zmieni kategorię wagową ze 105 kg, w której zdobył trzy tytuły mistrza świata, na plus 105 kg. Aktualnie waży ponad 110 kg i dwa razy w roku zbijanie wagi, może mieć negatywny wpływ na formę.
- zakończył.