Ebi Smolarek walczył za dwóch, strzelił w słupek, ale nie uchronił swojej drużyny od porażki ze słynnym Realem Madryt. Drużyna polskiego napastnika, Racing Santander, przegrała na wyjeździe z "Królewskimi" 1:3 w meczu ligi hiszpańskiej. Nasz zawodnik grał do 72. minuty.
Wynik spotkania wcale nie odzwierciedla przebiegu wydarzeń na boisku. Od początku atakowali goście, ale po 10 minutach było 2:0 dla Realu. Smolarek był bardzo aktywny, wypracowywal sytuacje dla kolegów. Sam miał też okazję do zdobycia kontaktowej bramki, jednak 33. minucie po jego strzale piłka odbiła się od słupka.
W 70. minucie 3:0 prowadzili mistrzowie Hiszpanii, a trener gości zmienił Polaka. Zastąpił go Mohammed Tchite i chwilę później zalicżył asystę przy honorowej bramce Pedro Munitisa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|