Brożek 50, Zieńczuk 90 - Arboleda 57
Wynik nie odzwierciedla tego, co działo się na boisku. Goście byli równorzędnym rywalem dla lidera, ale w końcówce zabrakło im sił. Po jednej bramce zdobyli Brożek i Zieńczuk, którzy
wspólnie liderują klasyfikacji na króla strzelców ekstraklasy (obaj mają po 12 goli). Na pożegnanie z drużyną mistrza Polski do siatki trafił Arboleda (Kolumbijczyk w zimowej przerwie
najpewniej przeniesie się do Lecha Poznań).
Kozioł 15, Piechniak 25, Sikora 37 - Sotirović 81
Gospodarze godnie pożegnali się ze swoją publicznością. Zwycięstwo mogło być jeszcze wyższe, ale Dyskobolia przy 3:0 zlitowała się nad przeciwnikami. Mimo porażki "Jaga"
zaliczy tę rundę do udanych.
Woś 51, Seweryn 89
Sosnowiczanie jedną nogą są już w trzeciej lidze. W sobotnim meczu nie pokazali zresztą nic, co uprawniałoby ich do gry w wyższej klasie. Ozdobą spotkania był gol Damiana Seweryna, który
trafił w same "okienko" bramki gospodarzy.
Madej 90 z karnego
Fatalny błąd jednego z obrońców Polonii kosztował ten zespół utratę jednego punktu. Bramkę z rzutu karnego zdobył Łukasz Madej, który z dwoma golami jest... najlepszym strzelcem
ŁKS-u.
Stolarczyk 45 z karnego, Costly 47, Nowak 89 - Mierzejewski 54
Gospodarzom grę ułatwiła czerwona karta dla Łukasza Brozia jeszcze w pierwszej połowie. Wicemistrzowie Polski wykorzystali liczebną przewagę i wypunktowali rywala.
Chinyama 3, Rybus 87
Górnik przegrał wyraźnie, ale wcale nie musiał wstydzić się swojej gry. Zabrzanie zagrali bardzo ambitnie, brakowało jednak skuteczności. "Wejście smoka" zaliczył młody
Maciej Rybus, który w swoim drugim meczu w lidze strzelił debiutanckiego gola.
Reiss 33
Zwycięstwo dało gospodarzom trzecie miejsce w Orange Ekstraklasie na koniec roku. Bramkę na wagę trzech punktów strzelił kapitan, Piotr Reiss. Korona miała swoje szanse, ale najczęściej
brakowało precyzji.
Jezierski 61, Grzyb 76
Wreszcie przełamał się Ruch. "Niebiescy" po dobrym początku sezonu później znacznie spuścili z tonu. W Cracovii szykują się wielkie zmiany. Albo odejdzie trener Stefan
Majewski, albo prezes Filipiak wymieni pół składu krakowian.