Szkoleniowcy czołowych klubów Polskiej Ligi Siatkówki muszą mocno odświeżyć pamięć, aby przypomnieć sobie, kiedy ostatnio rozmawiali z Lozano. Radosław Panas - opiekun częstochowian - nie musi się nawet wysilać... On nigdy (to nie pomyłka!) nie rozmawiał z Argentyńczykiem. "Byłem na dwóch kursokonferencjach, na których swoje wykłady miał Lozano, ale nigdy nie rozmawiałem z nim osobiście" - przyznał w rozmowie ze "Sportem" szkoleniowiec spod Jasnej Góry.
Ireneusz Mazur miał szczęście i poznał osobiście selekcjonera. Najpierw był w komisji, która opiniowała kandydatów na selekcjonera biało-czerwonych, a potem przyjechał do Spały. "Siadłem przy jednym stole z Alojzym Świderkiem i Raulem Lozano" - wspomniał Mazur. "Rozmawialiśmy na wiele tematów. Potem już nie było okazji do wspólnych kontaktów. Ale nie mam żalu" - mówi polski trener.
Zachowanie Raula Lozano w stosunku do polskich szkoleniowców oczywiście nie ma wpływu na wyniki naszej kadry. Przecież przed ubiegłorocznymi mistrzostwami świata również nie rozmawiał ze szkoleniowcami klubów PLS. I co? "Osiągnął wielki sukces" - kontynuował Mazur. Brak rozmowy nie jest więc największym problemem naszej kadry.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.