Dziennik Gazeta Prawana logo

Znanemu włoskiemu sędziemu grożą śmiercią

24 grudnia 2007, 09:47
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Co by złego nie mówić o sędziach piłkarskich, to na pewno lekko to oni nie mają. Kibice czują do nich żal, nawet gdy ci już od dawna nie "gwiżdżą". Wie coś o tym Pierlugi Collina. Słynny włoski arbiter do dzisiaj otrzymuje listy ze śmiertelnymi groźbami.

Anonimowe listy z pogróżkami ostatnio na tyle przybrały na sile, że Collina zdecydował się na ochronę. Policja w Toskanii, bo tam mieszka 47-letni były arbiter, a obecnie szef sędziów w Serie A i B, już przydzieliła mu dwóch funkcjonariuszy, którzy non-stop czuwają nad jego bezpieczeństwem.

Włoch Pierluigi Collina to jeden z najbardziej popularnych sędziów piłkarskich. Znany był ze swego demonicznego wyglądu. Każdy kibic do dziś ma przed oczami jego charakterystyczną łysinę i przeszywający wzrok. Bogatą karierę zakończył w 2005 roku. Prowadził wiele prestiżowych spotkań piłkarskich, między innymi finał igrzysk olimpijskich w Atlancie (1996, Nigeria-Argentyna), finał Ligi Mistrzów 1999 (Manchester United-Bayern Monachium) czy finał mistrzostw świata w Korei i Japonii (2002, Brazylia-Niemcy).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj