"Najlepszy trener świata ufa mi coraz bardziej i pozwala mi coraz więcej grać. Powód może być tylko jeden: szykuje mnie na następcę van der Sara" - mówi Tomasz Kuszczak o swojej sytuacji w Manchesterze United. Polak uważa, że niedługo będzie numerem "1" w bramce "Czerwonych Diabłów".
"Żeby być numerem jeden w takim klubie, trzeba sobie naprawdę zasłużyć. Tego nie dostaje się z dnia na dzień. Konkurencja jest ogromna. Edwin van der Sar to doświadczenie jednego z najlepszych bramkarzy świata, a wracający do zdrowia Ben Foster to nadzieja angielskiego futbolu" - powiedział Kuszczak "Gazecie Wyborczej".
"Zbliżam się małymi kroczkami do bycia numerem jeden. W tamtym sezonie zagrałem w 13 meczach. W tym już w dziesięciu, a powinno być jeszcze kilkanaście... Trener ufa mi coraz bardziej" - przekonuje "Kusza".
Polak koncentruje się na grze i próbuje wykorzystać okazję. "Sygnał Aleksa Fergusona jest jasny: daję ci szansę, graj. To gram. I to mnie interesuje, a nie to, co zrobił Edwin" - kończy reprezentant biało-czerwonych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane