Motywacji im nie zabraknie. Piłkarze z chińskiej reprezentacji uroczyście przyrzekli, że albo awansują do mistrzostw świata w 2010 roku, albo... odbiorą sobie życie.
Teraz nie będzie litości. "Ślubujemy awans do mistrzostw świata, który jest naszym najwyższym celem. Przysięgamy na naszą śmierć wkroczyć na krwawą drogę obrony honoru naszej ojczyzny i realizacji naszych młodzieńczych marzeń" - tak przysięgali chińscy piłkarze.
Ale awansować do mundialu nie będzie łatwo. Chińczycy zagrają w jednej grupie z Australią, Iranem, który jest mistrzem Azji i Katarem, który wygrał Igrzyska Azjatyckie. "Układ grup jest najgorszy w historii naszej reprezentacji. Losowanie to wielki szok dla naszej piłki" - żalił się po losowaniu menedżer Chińczyków Wei Shaohui, cytowany przez blog zczuba.pl.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|