Ciężki jest los naszego kierowcy w niemieckim teamie. Firma BMW rywalizuje z Mercedesem o niemieckich sympatyków Formuły 1. W obliczu marketingowej wojny Robertowi Kubicy trudno będzie zostać liderem zespołu. Jego szefowie będą stawiali na Nicka Heidfelda.
Premiera najnowszego bolidu BMW Sauber odbędzie się w Monachium, choć dotychczas team Roberta Kubicy przeprowadzał tę uroczystość w hiszpańskiej Walencji. W taki sposób słynny koncern z Monachium odbiera niemieckich kibiców odwiecznemu rywalowi - Mercedesowi.
Aby przyciągnąć kibiców, BMW Sauber stawia na niemieckiego kierowcę - Nicka Heidfelda. Media są tym zachwycone, a niemieccy kibice coraz goręcej kibicują koncernowi BMW.
W tej sytuacji powody do niepokoju ma nie tylko Mercedes. Choć oficjalnie zespół Kubicy tego nie przyzna, mniej doświadczony Polak u boku szybkiego Niemca zwyczajnie musi być kierowcą numer dwa
- pisze "Przegląd Sportowy".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|