5 grudnia oddał swojej córeczce nerkę. Kilka dni później Przemysław Saleta miał zapaść wskutek powikłań. Ale już czuje się lepiej. Dużo je i nawet wybrał się na salę, żeby trochę potrenować z rękawicami. Chce być w formie.
Bo i tak już raczej nie wróci na ring. Przemysław Saleta zakończył karierę bokserską w 2006 roku. Potem jeszcze stoczył kilka pojedynków w dyscyplinie Mixed Martial Arts, ale z tym również dał sobie spokój.
Treningi bardzo mu się przydadzą, żeby wrócić do pełni zdrowia. W środę wybrał się na siłownię. Robił "brzuszki", jeździł na rowerze, podnosił ciężary. Nie mogło również zabraknąć ćwiczeń z rękawicami bokserskimi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|