Marudził, że nikt nie chce go zatrudnić. 8 października Alex Wurz powiedział nawet, że kończy karierę. Zupełnie bez potrzeby. Zwolniony z Williamsa Austriak znalazł sobie nowego pracodawcę. Będzie kierowcą testowym Hondy. Co prawda, to nie to samo, co posada pierwszego kierowcy, ale zawsze.
Alex Wurz nie przejmuje się tym krokiem wstecz. "Honda ma bogatą w sukcesy historię w motosporcie, i to prawdziwy zaszczyt być częścią firmy, w której wszystko obraca się wokół wyścigów. To wspaniała okazja do odegrania ważnej roli w rozwoju zespołu” - powiedział dyplomatycznie cytowany przez oficjalny serwis hondaracingf1.com.
W ostatnim sezonie zajął 11. miejsce w klasyfikacji generalnej. Alexowi Wurzowi najlepiej poszło mu w Grand Prix Kanady. Zajął tam trzecie miejce. Właśnie w tym wyścigu makabryczny wypadek miał Robert Kubica.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl