Francuski żeglarz Francis Joyon, który próbuje pobić rekord w samotnym rejsie dookoła świata bez zawijania do portów, jest coraz bliźszy celu swojej podróży. W czwartek, po dwóch miesiącach morskiej żeglugi Francuz minął równik i pozostał mu już "tylko" odcinek na północnym Atlantyku.
Joyon, który żegluje 30-metrowym trimaranem IDEC, wyruszył w rejs 23 listopada z Brestu i w tym porcie spodziewany jest między 18 a 20 stycznia. Jeżeli dopłynie na czas, to pobije rekord należący do Ellen MacArthur. Brytyjka samotnie opłynęła świat w 71 dni, 14 godzin, 18 minut i 33 sekundy.
Francuz pobił już w drodze kilka rekordów. By dotrzeć z Przylądka Dobrej Nadziei do Przylądka Leeuwin w Australii potrzebował 7 dni, 8 godzin i 12 minut. Tak szybko Oceanu Indyjskiego nie przepłynął jeszcze nikt, nawet wieloosobowe załogi. Ustanowił także rekord dobowy (ale tylko w kategorii samotnych żeglarzy), pokonując również na Oceanie Indyjskim dystans 614 mil (1105 km).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|