Dziennik Gazeta Prawana logo

Kacper Tomasiak został milionerem. PKOl wypłacił najwyższe w historii nagrody

13 kwietnia 2026, 10:47
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kacper Tomasiak został milionerem. PKOl wypłacił najwyższe w historii nagrody
Kacper Tomasiak został milionerem. PKOl wypłacił najwyższe w historii nagrody/PAP
Kacper Tomasiak z dumą może patrzeć na swoje konto w banku. Właśnie wpłynął na nie strumień pieniędzy. Polski skoczek narciarski z dnia na dzień stał się milionerem, ale powody do zadowolenia mają też inni polscy medaliści i ich trenerzy oraz olimpijczycy, którzy zajęli miejsca 4-8 na igrzyskach w Mediolanie. Wszyscy oni otrzymali nagrody finansowe i rzeczowe na Gali Olimpijskiej. "Wypłaciliśmy najwyższe w historii nagrody. Są już na kontach" - potwierdził prezes PKOl Radosław Piesiewicz.

Tomasiak dostał mieszkanie

Wysokość nagród w gotówce dla medalistów Kacpra Tomasiaka, Pawła Wąska i Władimira Semirunnija oraz ich trenerów Macieja Maciusiaka i Rolanda Cieślaka to kwota 1,650 mln zł. Do tego doszły tokeny TMPL na łączną wartość 1,1 mln zł oraz cenne nagrody rzeczowe. Wśród nich były diamenty, vouchery wakacyjne, biżuteria i obrazy.

Nagrodę specjalną dla multimedalisty Tomasiaka, w postaci mieszkania w inwestycji Miasto Polskich Mistrzów Olimpijskich, ufundowała firma Profbud. Sportowcy, którzy wywalczyli miejsca 4-8 dostali tokeny TMPL o łącznej wartości 280 tys. zł.

Polacy na 21. miejscu w klasyfikacji medalowej

Wydarzeniu towarzyszył pokaz na telebimie filmów z igrzysk we Włoszech, w tym te fragmenty, które przypominały wywalczenie medali przez polskich sportowców. Przed igrzyskami mówiłem, że liczę na trzy medale. Niektórzy się z tego śmiali. Skończyło się na czterech. Zabrakło jednego - hymnu - przyznał w trakcie uroczystości prezes Piesiewicz. Dodał, że minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki dostał zaproszenie na Galę, ale w ogóle na nie odpowiedział.

Przypomniano, że igrzyska w Mediolanie i Corina D'Ampezzo po imprezach w Soczi (2014) i Vancouver (2010) były trzecimi najlepszymi w historii startów polskich olimpijczyków. Biało-czerwoni w klasyfikacji medalowej zajęli 21. miejsce. W rankingu punktowym (55) uplasowali się o trzy pozycje wyżej. Zapunktowali w ośmiu z 16 dyscyplin.

Tomasiak po pierwszym medalu już nie czuł stresu

Największe brawa z sali otrzymał multimedalista Tomasiak. Po pierwszym zdobytym medalu już się nie stresowałem przed skokami. Nie było już dla mnie żadnej różnicy. To nie było już nowe doświadczenie - przyznał skoczek narciarski.

Szef sztabu polskich skoczków Maciusiak potwierdził, że jedną z najtrudniejszych decyzji w życiu musiał podjąć przed igrzyskami. Do kadry aspirowało sześciu-siedmiu zawodników. A mieliśmy trzy miejsca. Liczyłem na jeden medal - przypomniał.

Rower dla Siemirunnija

Panczenista Siemirunnij potwierdził, że "Polska jest jego domem". Chciałbym podziękować wszystkim, którzy we mnie wierzyli - powiedział łyżwiarz, wymieniając kolejno resort sportu, PKOl i macierzysty związek sportowy. Pochodzący z Rosji zawodnik dostał od attache polskiej reprezentacji olimpijskiej Czesława Langa profesjonalny rower. Sam obdarowany przyznał, że wykorzysta go w trakcie treningów.

Jego trener Roland Cieślak nie ukrywał, że z powodu braku możliwości startu na 5000 m i niemal pewnego miejsca na podium powstał niedosyt. Przepisy są takie, a nie inne - wyjaśnił.

Reprezentanci Polski w zimowych igrzyskach we Włoszech wywalczyli cztery medale - trzy srebrne i jeden brązowy. Aż trzy razy stanął na podium 19-letni skoczek narciarski Tomasiak, najmłodszy polski medalista zimowych igrzysk w historii. Zdobył srebro na normalnej skoczni, brąz na dużej oraz srebro z Wąskiem w konkursie duetów. Wicemistrzem olimpijskim na 10 000 m został panczenista Semirunnij.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz z wiedzy ogólnej. Wykształcenie wpłynie na wynik. Mniej niż 20/30 oznacza braki w edukacji »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj