Dziennik Gazeta Prawana logo

Były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego uderzył w Igę Świątek. "Gra w reprezentacji to obowiązek"

13 kwietnia 2026, 08:39
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego uderzył w Igę Świątek. "Gra w reprezentacji to obowiązek"
Były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego uderzył w Igę Świątek. "Gra w reprezentacji to obowiązek"/East News
Polskie tenisistki do doznały sromotnej porażki. Nasze panie w walce o awans do turnieju finałowego turnieju Billie Jean King Cup przegrały z Ukrainkami 0:4. W składzie biało-czerwonych zabrakło Igi Świątek. Była liderka rankingu WTA została skrytykowana przez byłego szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Stanisława Kozieja.

Świątek gra w Stuttgarcie

Polki wystąpiły w składzie: Magda Linette, Katarzyna Kawa, Maja Chwalińska, Martyna Kubka i Linda Klimovicova. Biało-czerwone przegrały z Ukrainkami wszystkie pojedynki.

W składzie naszej reprezentacji zabrakło najlepszej polskiej tenisistki. Iga Świątek aktualnie przebywa w Stuttgarcie, gdzie 24-latka z Raszyna pierwszy raz zagra w turnieju WTA pod okiem nowego trenera, Hiszpana Francisco Roiga.

Koziej uderzył w Świątek

Polki osłabione brakiem notowanej na czwartym miejscu w światowym rankingu tenisistki w rywalizacji z naszymi wschodnimi sąsiadkami musiały uznać ich wyższość. Brak w składzie biało-czerwonych skrytykował były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Ja to wszystko rozumiem, ale uważam, że gra w reprezentacji swojego kraju to naturalny, niejako wrodzony i samoistny, obowiązek każdego sportowca. I tylko jakieś obiektywne powody mogą stać na przeszkodzie - uważa Stanisław Koziej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraHiszpania zdominowała Francję. Znamy pierwszego finalistę mistrzostw świata »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj