Miedwiediew wyrzucił rakietę do kosza
Rosjaninowi w pojedynku z Berrettinim nic nie wychodziło. To ewidentnie nie był jego dzień. Włoch z zimną krwią wykorzystał fatalną dyspozycję swojego rywala i ograł Miedwiediew bez straty choćby jednego gema.
Były lider światowego rankingu nie potrafił z godnością uznać wyższości Włocha. Na początku drugiego seta, po przegraniu gema przy własnym serwisie dał upust swojej frustracji. Rosjanin kilkakrotnie rzucił rakietą o kort. Roztrzaskał ją w drobny mak i sprzęt nadawał się tylko do wyrzucenia. Tak też się stało. Po chwili Miedwiediew to co zostało z rakiety umieścił w koszu na śmieci.
Rosjanin niechlubnie zapisał się w historii tenisa
Rosjanin na pewno nie będzie dobrze wspominał tegorocznego występu w Monte Carlo. Miedwiediew nie tylko będzie musiał zapłacić karę za skandaliczne zachowanie na korcie, ale też niechlubnie zapisał się w historii tenisa.
To piąty, kiedy tenisista notowany w pierwszej dziesiątce rankingu ATP przegrywa mecz 0:6, 0:6. Wcześniej tak wstydliwych porażek będąc w top 10 doznali: Francuz Yannick Noah (1983), Amerykanin Jimmy Connors (1984), Argentyńczyk Gaston Gaudio (2005) i Czech Tomas Berdych (2016).
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.