Jerzy Dudek nie ponosi winy za stratę gola. Robił co mógł, ale Ariel Ibagaza uderzył tak, że "Dudi" nie miał nic do powiedzenia.
Wcześniej Polak bronił wszystko. Co z tego, skoro jego koledzy nie potrafili strzelić żadnej bramki. A do awansu wystarczyła minimalna wygrana 1:0.
Ale to już przeszłość. Piłkarze Realu Madryt odpadli z Pucharu Króla. A to oznacza, że Jerzy Dudek nieprędko dostanie szansę gry w drużynie "Królewskich". Nasz bramkarz grał tylko w tych rozgrywkach. Trener Bernd Schuster w lidze woli nawet chorego Ikera Casillasa od zdrowego Dudka.
(0:0)
Ibagaza 83
Dudek - Cannavaro, Marcelo, Sergio Ramos, Salgado - Gago, Guti, Drenthe, Higuain - Baptista, Saviola
Moya - Varela, Ballesteros, Nunes, Fernando Navarro - Jonas, Basinas, Tuni, Ibagaza - Arango, Trejo
Luis Medina Cantalejo
80 000