To się nazywa wiara we własne umiejętności. Rezerwowy bramkarz Realu Madryt Jerzy Dudek wciąż wierzy, że trener Leo Beenhakker zabierze go na czerwcowe finały mistrzostw Europy. "Selekcjoner nie wie jeszcze, których bramkarzy zabierze na Euro. Nie tracę nadziei, że to ja pojadę na mistrzostwa" - mówi "Faktowi" Dudek.
Chociaż pozycje Artura Boruca i Łukasza Fabiańskiego w polskiej reprezentacji wydają się niezagrożone, golkiper Królewskich liczy, że końcówka sezonu będzie dla niego udana. "Jak zapewnimy sobie mistrzostwo Hiszpanii przed zakończeniem rozgrywek ligowych, to będzie okazja do gry. Do tej pory, poza Pucharem Króla, nie miałem takich okazji" - żałuje nasz bramkarz.
CZego jak czego, ale cierpliwości Dudkowi nie brakuje. "Muszę czekać na swoją szansę. Byłem już w podobnej sytuacji, więc nie jest to dla mnie nic nowego" - tłumaczy Polak.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|