Ebi Smolarek przegrał wyścig z czasem. W niedzielę Racing Santander zmierzy się ze słynną Barceloną, ale bez polskiego napastnika. Ebi nie zdążył wykurować kontuzjowanej nogi. "Szkoda, że nie pomogę drużynie na Camp Nou, bo walczymy o miejsce w Puchrze UEFA" - opowiada napastnik.
Polak w zeszłym tygodniu doznał kontuzji i od kilku dni nie trenował. "Z nogą jest już coraz lepiej, nie boli jak bolała, ale muszę poczekać aż od urazu miną dwa tygodnie. Może w czwartek na mecz z Athletic Bilbao w Pucharze będą gotowy do gry" - żali się serwisowi sport.pl Smolarek.
Z powodu kontuzji nasz reprezentant opuścił środowy mecz 1/8 Pucharu Króla, w którym Racing Santander pokonał Real Saragossa 4:2 (2:1) i awansował do kolejnej rundy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|