Super Aguri to jeden z najmniejszych teamów. Mimo że wyścigi Formuły 1 to kopalnia pieniędzy, satelicka stajnia Hondy ma poważne kłopoty finansowe. W najgorszym przypadku rywale Roberta Kubicy będą musieli zwinąć interes.
Szef Federacji Sportów Samochodowych (FIA) ma poważne obawy, czy Super Aguri wytrzyma finansowo. "Nie postawiłbym na to mojego życia. Nie jestem pewny, czy stajnia dotrwa do końca sezonu" - mówi Max Mosley cytowany przez serwis f1-live.com.
Mosley przyznaje, że prywatnym teamom jest bardzo trudno w Formule 1. "Ale wierzę w to, że Super Aguri jest świetnie przygotowane do nowego sezonu pod względem sportowym" - zaznaczył szef FIA.
Serwis Autosport.com informuje, że działacze Super Aguri rozpaczliwie poszukują nowych sponsorów, ale nie mogą ich znaleźć.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane