Nawet Franz Beckenbauer jest rozdrażniony przedwczesnym dzieleniem skóry na niedźwiedziu. W ostatnich dniach w UEFA mówi się tylko i wyłącznie o tym, czy Polska i Ukraina dadzą radę zorganizować mistrzostwa, czy Włosi powinni już szykować się do przejęcia turnieju. "To za wcześnie" - uderza ręką w stół były niemiecki piłkarz.
"Dyskusja o możliwości odebrania organizacji Euro 2012 Polsce i Ukrainie jest przedwczesna i w złym tonie" - uważa Beckenbauer. Szybko jednak dodaje: "Kraje te muszą pokazać, że przygotowują się do mistrzostw, że coś robią w tym kierunku. W przeciwnym wypadku pojawią się kłopoty".
Polska i Ukraina mają obowiązek nadrobić do lata opóźnienia w sprawie budowy stadionów. Takie ultimatum postawiła przed szefami związków piłkarskich obu krajów UEFA. Do lata mamy więc spokój - potem zapewne znów zacznie się "eurogorączka".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl