Leo Beenhakker był zadowolony ze zwycięstwa swoich podopiecznych w sparingu z Finami 1:0. "Każdego dnia piłkarze czegoś się uczą. Była ogromna różnica między tym, co prezentowali w poniedziałek, a w sobotę. Co prawda to mecz tylko towarzyski, ale zawsze jest lepiej wygrać niż przegrać" - powiedział selekcjoner.
Holender był pod wrażeniem gry Adama Kokoszki. "Gdyby strzelił drugą bramkę, a miał przecież okazję, to chyba nie miałbym wyjścia i wystawiłbym go w następnym meczu jako napastnika" - błyskał dowcipem w rozmowie z serwisem sport.pl.
Beenhakker nie był do końca zadowolony z pierwszej części zgrupowania. Narzekał na odwołanie środowego sparingu. "Chciałem, aby każdy z zawodnik zagrał tutaj choć trochę. Nie udało się to. Jestem jednym z niewielu ludzi w Polsce, którzy są spokojni o przyszłość polskiej piłki. Macie mnóstwo utalentowanych zawodników" - powtórzył swoje ulubione powiedzenie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|