Dziennik Gazeta Prawana logo

Kadra zamknięta na cztery spusty

4 lutego 2008, 10:54
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jeszcze dwa dni dzielą nas od starcia Polski z Czechami, ale atmosfera już teraz jest bardzo gorąca. Leo Beenhakker strzeże swoich piłkarzy jak oka w głowie. Do reprezentantów nie ma właściwie żadnego dostępu - bramy obiektu w Pafos i hotel zamknięte na cztery spusty. Jak dowiedział się dziennik.pl, na popołudniowym treningu selekcjoner będzie miał wreszcie komplet zawodników.

Na Cypr dolecą bowiem ostatni spóźnialscy - Michał Żewłakow, który lada chwila powinien wylądować na wyspie i Ebi Smolarek, który powinien się zameldować na lotnisku około godziny 15.

Kadrowicze już dziś trenowali, ale jeszcze jedne zajęcia czekają ich o godz. 18 polskiego czasu. Wtedy Leo Beenhakker pierwszy raz będzie miał okazję poprowadzić trening w pełnym składzie.

Na Cyprze znajduje się dwóch "ponadprogramowych" zawodników. W czasie zgrupowania i podczas meczu z Finlandią Beenhakker zachwycił się dwoma legionistami - Kamilem Grosickim i Jakubem Wawrzyniakiem. Obaj w nagrodę zostali powołani na mecz z Czechami, mimo że - według pierwotnych planów - po Finlandii mieli wrócić na obóz swojej klubowej drużyny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj