Dziennik Gazeta Prawana logo

Ślepy golfista trafił do dołka za pierwszym razem

3 lutego 2008, 10:27
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Są rzeczy na świecie, o których nie śniło się nawet filozofom. Niewidomy 92-letni golfista trafił do dołka za pierwszym razem. "To był mój pierwszy w życiu hole-in-one, a ja go nie zobaczyłem" - opowiadał Leo Fijałko.

Fijałko jest gwiazdą pola golfowego Cleawater. 92-latek zamiast siedzieć w domu woli uderzać piłeczkę. Kiedy trafił do za pierwszym razem na 110-jardowym dołku wszyscy aż złapali się za głowy. "Nie wiedziałem, że wpadnie. Po prostu chciałem ją uderzyć w okolicę flagi" - opowiadał gazecie "St. Petersburg Times".

Jego kolega Jean Gehring stał jak zaklęty. "Patrzyłem jak Lou bierze zamach i wiedziałem, że będzie to kapitalne uderzenie. Poszedłem na <green> poszukać piłeczki. Nie mogłem jej znaleźć, okazało się, że była w dołku" - powiedział Gehring.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj