Dziennik Gazeta Prawana logo

Żurawski schudł z nerwów

4 lutego 2008, 18:11
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Maciej Żurawski dotarł na zgrupowanie kadry uśmiechnięty. Przejście z Celtiku Glasgow do greckiej Larissy mu pomogło. Odżył. "Przez ostatni czas trudno mi było o jakąś równowagę psychiczną, stabilizację. Żyłem w stresie i schudłem" - opowiada kapitan reprezentacji Polski.

"Żuraw" miał już dość bezczynności w Glasgow. "Zaczynało mi być głupio wobec trenera, kolegów i siebie. Funkcja kapitana funkcją kapitana. Kredyt zaufania od trenera Beenhakkera kredytem zaufania. Ale, ile można?" - pyta w rozmowie z serwisem sport.pl.

Kapitan mógłby jeszcze dorobić siedząc na ławce w Celtiku, ale wolał tego nie robić. To zmniejszyłoby jego szanse wyjazdu na Euro 2009. "Za cztery miesiące skończyłby mi się kontrakt. Ale wtedy murawy bym już nie powąchał. O nie" - przyznaje Maciej Żurawski.

Nie tylko dlatego jest zadowolony z przeprowadzki do Grecji. "Wiem, że Larissa chce walczyć o europejskie puchary i, że zdaniem wielu, zajmuje niższą lokatę niż ma możliwości. Na razie nic mnie nie zdziwiło, przeżyłem jeden szok: pogodowy. Z jednego końca Europy wylądowałem na drugim. Z ponurej, mglistej, deszczowej, wietrznej ciemnicy trafiłem tam, gdzie słońce świeci niemal okrągły rok" - cieszy się piłkarz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj