Dziennik Gazeta Prawana logo

Eto'o wynajął ochroniarzy

8 lutego 2008, 18:37
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Piłkarskim gwiazdom można zazdrościć sławy, ale powiedzmy sobie szczerze - ich życie nie zawsze jest usłane różami. Szczególnie wtedy, kiedy futbolowi idole przegrywają. Samuel Eto'o, gwiazdor Barcelony, wie o tym bardzo dobrze. Tak bał się o zdrowie swoich najbliższych, że musiał zatrudnić dla nich bandę ochroniarzy.

Eto'o jest traktowany w Kamerunie jak Bóg. Kiedy wygrywa - czy to z reprezentacją, czy z Barcą - pod jego dom pielgrzymują setki fanów. Świętują, śpiewają, tańczą, wznoszą pochwalne okrzyki.

Tak wesoło nie jest jednak w razie porażki. Kontrowersje może wzbudzić wszystko - na przykład chęć zawodnika do rozegrania dwóch meczów z drużyną klubową. Eto'o chciał zagrać w barwach Barcelony w Pucharze Króla i w Lidze. Na wieść o tym tłumy ruszyły na dom Kameruńczyka. Było gorąco. Piłkarz, by ochronić rodzinę, musiał wezwać policję!

Jak wiemy trwa Puchar Narodów Afryki. Wyniki osiągane przez reprezentację Kamerunu są bacznie śledzone przez cały kraj. Jeśli Kamerun przegra, może być nieciekawie. Dobrze więc, że rodzina Samuela będzie w tym czasie bezpieczna - donosi serwis fcbarca.com.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj