Dziennik Gazeta Prawana logo

Klub może ukarać Krzynówka

19 lutego 2008, 01:14
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Czy Jacek Krzynówek zostanie ukarany za wypowiedzi Jacka Bednarza? W sobotę dyrektor sportowy Wisły ogłosił wszem i wobec, że na poniedziałek zaplanował rozmowę z menedżerem piłkarza w sprawie transferu. "Za takie spotkanie zostałbym ukarany karą finansową" - mówi "Faktowi" reprezentacyjny pomocnik.

Wczoraj w siedzibie krakowskiego klubu faktycznie doszło do spotkania Bednarza z pracownikiem agencji Avancesport. Tyle że nie był to menedżer piłkarza, Wolfgang Voege. Z dyrektorem sportowym Wisły spotkał się Maciej Bałaziński. Negocjacje trwały dwie godziny, zakończyły się bez konkretów.

"Mój menedżer nie mógł się spotkać z Bednarzem, bo na takie rozmowy nie wyraził zgody mój klub. Gdyby do takiego spotkania doszło, zostałbym ukarany dużą karą finansową! Mam nadzieję, że działacze VfL Wolfsburg nie zobaczą wypowiedzi pana Bednarza. Inaczej będę musiał się gęsto tłumaczyć" - dodaje Krzynówek.

Krakowianie liczą, że uda im się wypożyczyć Krzynówka do końca sezonu. "Transfer czasowy? Czemu nie... Jeśli Wolfsburg zgodzi się na takie rozwiązanie, to ja tym bardziej. Ale trzeba pamiętać, że z niemieckim klubem wiąże mnie jeszcze półtoraroczny kontrakt" - przypomina piłkarz.

Po cichu cały czas liczy, że jeszcze tej zimy opuści Wolfsburg. "Mam nadzieję, że jak dostanę propozycję, nie skończy się tak jak wtedy, gdy miałem ofertę z Herthy. Za pięć dwunasta podyktowali za mnie cenę zaporową i z transferu nic nie wyszło" - mówi "Krzynio".

W piątek Wolfsburg wygrał z Schalke 2:1. Krzynówek cały mecz obejrzał z ławki rezerwowych. "Skład wybiera trener. Wszystko zależy od Felixa Magatha, który jest szkoleniowcem i dyrektorem sportowym w jednej osobie. Ja do niego nie pójdę i nie poproszę o rozwiązanie mojej sprawy. Znając życie, obróciłoby się to przeciwko mnie" - kończy 32-letni skrzydłowy.

"Nie jesteśmy aż tak zdeterminowani, by ściągnąć Jacka już w tym okienku transferowym. Stanowisko Niemców jest ciągle bardzo sztywne. Dla nas priorytetem jest teraz sprawa Łukasza Garguły" - dodaje prezes Wisły Marek Wilczek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj