Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemiec niszczy Krzynówka

1 lutego 2008, 00:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Niemcy boją się kompromitacji na piłkarskich mistrzostwach Europy i robią wszystko, by zniszczyć naszą reprezentację. Szczególnie celuje w tym Felix Magath. Trener Wolfsburga jak może, stara się uprzykrzyć życie jednemu z liderów naszej kadry Jackowi Krzynówkowi - pisze "Fakt".

Magath nie na darmo ma w Niemczech przydomek Qualix, co oznacza człowieka który potrafi męczyć. Zawdzięcza to specyficznym metodom treningowym. Teraz ten ojciec sześciorga dzieci zaczyna też się znęcać psychicznie nad reprezentantem Polski! Najpierw nie wystawiał Krzynówka w meczach Bundesligi, a w transferowym okienku zimowym blokował przejście reprezentanta Polski do Wisły Kraków i Herthy Berlin.

Swoim zachowaniem wyprowadził z równowagi nie tylko naszego gracza, ale i menedżera Herthy Dietera Hoenessa. Ten, gdy usłyszał, że w ciągu jednej nocy cena za Krzynówka skoczyła z 1,5 do 2 mln euro, mocno się zdenerwował. Żeby trochę bronić swoją decyzję, Magath dał pograć przez 50 minut Krzynówkowi w meczu Pucharu Niemiec z Schalke Gelsenkirchen (Wolfsburg awansował po karnych).

Krecia robota Magatha ma doprowadzić do tego, że Krzynówek słabo przygotuje się do Euro 2008. Bo wiadomo, że jeśli wiosną w Wolfsburgu będzie mało grał, trudno mu będzie trafić z wysoką formą na czerwcowe finały mistrzostw Europy. Nic dziwnego, że sytuacja Krzynówka spędza sen z powiek selekcjonera biało-czerwonych Leo Beenhakkera. Holender otwarcie powiedział, że piłkarze którzy nie grają regularnie w swoich klubach, mogą nie pojechać do Austrii i Szwajcarii. "Nie interesuje mnie, kto co zrobił rok, czy półtora roku temu. Na mistrzostwa Europy pojadą najlepsi. Jeśli Krzynówek albo Maciej Żurawski nie będą grali w klubach, to mogą nie znaleźć się w kadrze na Euro 2008" - mówił Beenhakker.

Niemcy mają mnóstwo problemów ze swoimi reprezentantami i boją się, że w finałach mistrzostw Europy nie będą w najwyższej dyspozycji. Dlatego rękoma Magatha próbują zapewnić sobie przewagę nad nami w inny sposób - "psując" nam Krzynówka. A warto przypomnieć, że pierwszy mecz na turnieju Niemcy grają właśnie z reprezentacją Polski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj