Samuel Eto'o to dopiero ma pomysły. Kameruńczyk nie tylko strzela piękne gole, potrafi także nieźle "pstrykać" aparatem. Niebywałe zdolności fotoreporterskie pokazał kibicom podczas meczu "Barcy" z rywalem z Primera Division. Najpierw zdobył "hat-trick", a potem ustrzelił jeszcze cieszących się z bramki kolegów.
Eto'o jak strzała podbiegł do jednego z fotoreporterów i wyrwał mu aparat. Szczęśliwcem okazał się fotograf gazety Mundo Deportivo. Dzięki Eto'o ma on w swoich zbiorach niesamowitą fotografię.
Eto'o uwiecznił bowiem na zdjęciu cieszących się z bramki kolegów z drużyny - informuje serwis fcb24.com.
„To nie było zaplanowane. Samuel wyrwał mi z ręki mojego Nikona D-3. Od razu powiedziałem mu jak go użyć, a on zrobił zdjęcie” - cieszył się po meczu fotoreporter. Fotka to niesamowity "kawałek historii". Nigdy wcześniej żaden zawodnik Barcelony nie wpadł na tak zabawny pomysł.
Eto'o uwiecznił Bojana i uradowanego Puyola.
Zobacz pod koniec filmiku jak... >>>Eto'o uwiecznił swoich kolegów na zdjęciu
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|