Dziennik Gazeta Prawana logo

Przekreślił się tym faulem?

10 marca 2008, 00:23
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tomasz Kuszczak dostał kolejną szansę od trenera Aleksa Fergusona. Jednak polski bramkarz nie będzie miło wspominał sobotniego popołudnia na Old Trafford. "Kusza" spowodował rzut karny, a za faul wyleciał z boiska. W bramce zastąpił go Rio Ferdinand, jednak nie obronił jedenastki. United przegrali 0:1 i odpadli z rozgrywek o Puchar Anglii.

"Trener miał pretensje do kilku zawodników. Mnie też się niestety oberwało" - przyznaje Kuszczak. "To jednak raczej Baros mnie dotknął, niż ja jego. Trafił mnie w głowę. Jeśli faulowałem, to można powiedzieć, że kopnąłem go głową w nogę. Prawda jest taka, że kontakt między nami był. Baros szukał tego kontaktu, sprytnie to wykorzystał. Zaskoczony jestem tylko czerwoną kartką. Sędzia potraktował mnie bardzo surowo, bo mógł tylko odgwizdać karnego."

Do feralnej 76. minuty Polak nie miał wiele pracy. Nic dziwnego, wszak Manchester grając u siebie, ma zwykle kolosalną przewagę. O losach meczu przesądził jeden z nielicznych wypadów gości. Milan Baros chciał minąć Kuszczaka w polu karnym, ten rzucił się pod nogi czeskiego napastnika i po chwili oglądał już czerwoną kartkę. Manchester będzie odwoływał się od tej decyzji i jest szansa, że polski golkiper nie będzie musiał odbyć kary zawieszenia na trzy mecze. To bardzo ważne, gdyż kontuzjowany jest Holender Edwin van der Sar, a więc nasz bramkarz mógłby wskoczyć do bramki na dłużej - spekuluje "Fakt".

Dziennikarze na Wyspach byli jednak bezlitośni dla Kuszczaka i ocenili jego występ najniżej w całym zespole Manchesteru. Tomek dostał notę 4 w klasyfikacji prowadzonej przez stację SkySports. Całe zdarzenie może Polaka dużo kosztować. Ferguson, choć publicznie bardziej krytykował arbitra niż naszego golkipera, jest człowiekiem bardzo pamiętliwym. W przeszłości przekonali się o tym inni bramkarze, którzy popełniali błędy albo mieli wpływ na porażki United, z Fabienem Barthezem na czele. A w Manchesterze przecież cały czas zastanawiają się, czy Polak to godny następca van der Sara, czy jednak kupić kogoś nowego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj