Organizatorzy igrzysk olimpijskich w Pekinie chcą, aby do sierpnia wszystko było zapięte na ostatni guzik. Ostatnio wzięli się za kwestię religii. O tym, że nie jest to wcale łatwe zagadnienie, niech świadczy chociażby to, że w Kraju Środka religia regulowana jest przez ateistyczną, rządzącą partię komunistyczną. Chińczycy najprawdopodobniej pójdą sportowcom na rękę i w wiosce olimpijskiej wydzielą specjalne miejsce na "obiekt usług religijnych".
Owy "obiekt" miałby służyć wyznawcom pięciu głównych religii: buddystom, chrześcijanom, hinduistom, żydom i muzułmanom.
Komitet organizacyjny nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji w tej kwestii. Jak napisała "China Daily", "jeszcze studiuje tę propozycję".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl