Dziennik Gazeta Prawana logo

Znicz olimpijski nie będzie płonął spokojnie

24 marca 2008, 17:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jeszcze olimpijski znicz na dobre nie zapłonął na greckiej Olimpii, a już doszło do skandalu. Na uroczystość wdarli się dwaj demonstranci protestujący przeciw chińskiej polityce wobec Tybetu. W ostatniej chwili zostali powstrzymani przez policję. Teraz członkowie organizacji "Reporterzy bez granic" zapowiadają, że to dopiero początek demonstracji, a olimpijski ogień na pewno nie będzie szedł przez świat spokojnie.

Na uroczystość w Olimpii wdarło się dwóch członków organizacji "Reporterzy bez granic". Jeden z mężczyzn podbiegł pod podium, gdzie przemawiał szef komitetu organizacyjnego igrzysk, Liu Qi i zaczął wymachiwać flagą, na której wymalował kajdanki w miejsce olimpijskich kółek. Drugi chciał rozwinąć transparent z hasłem "Bojkotujcie kraj, który depcze prawa człowieka". Demonstranci zostali zatrzymani, ale ich wyczyn pokazała m.in. stacja BBC.

Nie był to jedyny wybryk związany z olimpijskim zniczem. Na trasie doszło do kolejnych eksceców - dwójka tybetańczyków położyła się na ulicy przed przebiegającą sztafetą, krzycząc polityczne hasła.

Teraz ogień wyruszył w świat. W ciągu 130 dni ma pokonać 137 tysięcy kilometrów. Zapowiadane są kolejne protesty, szczególnie, że kontrowersyjna sztafeta przejdzie dwukrotnie przez Tybet (zapłonie także na świętej dla Tybetańczyków górze - Mount Everest).

"Reporterzy bez granic" już zapowiadają, że dojdzie do kolejnych manifestacji. Jak powiedział szef organizacji, Robert Menard, będą się one powtarzały aż do ósmego sierpnia, kiedy to igrzyska w Pekinie zostaną oficjalnie otwarte.

"Chcemy, by szefowie państw zagranicznych zbojkotowali ceremonię otwarcia igrzysk. Nie mamy nic przeciwko olimpiadzie ani sportowcom. Ale uczulamy państwa świata na fakt, że Chiny są największym więzieniem świata" - mówi Menard.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj