Dziennik Gazeta Prawana logo

Wydział Dyscypliny PZPN zastrajkował

10 kwietnia 2008, 16:12
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wydział Dyscypliny PZPN zastrajkował
Inne
Tego jeszcze nie było. W Polskim Związku Piłki Nożnej wybuchł strajk. Tradycyjne czwartkowe spotkanie Wydziału Dyscypliny zostało zbojkotowane przez ośmiu członków. Prawnicy z Wydziału nie zgadzają się z projektem abolicji dla klubów uwikłanych w aferę korupcyjną i znaleźli sprytny wybieg, by zastrajkować - uznali, że Zarząd PZPN działa nielegalnie.

Wydział Dyscypliny zbiera się w każdy czwartek, rozpatrując sprawy dyscyplinarne dotyczące klubów i piłkarzy.

Na dziś przewidziane były rozmowy o udziale Korony Kielce oraz Jagielloni Białystok w aferze korupcyjnej. Do żadnych ustaleń jednak nie doszło, bo... posiedzenie wcale się nie odbyło - informuje gazeta.pl.

Wszystko przez to, że zastrajkowało ośmiu, z dziewięciu tworzących tę organizację prawników. Na posiedzeniu pojawił się tylko przewodniczący Wydziału, Adam Gilarski.

Oficjalnie nikt nie chce komentować powodów tej decyzji. Wiadomo jednak, że Wydział Dyscypliny już od jakiegoś czasu - a dokładnie od kiedy jego skład personalny zmienił się zarządzeniem wprowadzonego do związku kuratora - pozostaje w konflikcie z Zarządem PZPN.

Wydziałowi Dyscypliny nie podoba się prawdopodobnie pomysł abolicji dla klubów zamieszanych w korupcję. Ten plan chcą z kolei przeforsować na zjeździe delegaci PZPN

Na jakiej podstawie mogą protestować prawnicy z Wydziału Dyscypliny? Znaleźli już odpowiedni kruczek prawny. Ich zdaniem Zarząd PZPN działa nielegalnie, ponieważ jest... niekompletny. W 35-osobowym składzie Zarządu brakuje trzech osób (Henryk Kasperczak zrezygnował, a Wit Ż. i Kazimierz F. zostali zatrzymani w związku z aferą korupcyjną).

Prawnicy związkowi uważają, że nie jest to jednak dobry powód. "Teza, że zarząd nie ma legitymacji, bo nie działa w pełnym składzie jest nie do obrony w żadnym sądzie!" - mówi gazecie.pl Jacek Kryszczuk, prawnik związany z PZPN. Wydział Dyscypliny się z tym jednak nie zgadza. "Wysłaliśmy oficjalne pytanie do prezesa Listkiewicza: dlaczego kieruje nielegalnym zarządem. Dopóki nie dostaniemy odpowiedzi, posiedzenia wydziału nie będą się odbywać" - mówi jeden z nich.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj