Dziennik Gazeta Prawana logo

W Pekinie będziemy potęgą

2 czerwca 2008, 23:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Pewne jest, że za polskich sportowców podczas igrzysk olimpijskich w Pekinie nie będziemy musieli się wstydzić. Już na defiladzie pokażemy swoją potęgę. Ekipa biało-czerwonych będzie najliczniejsza w historii igrzysk od 1980 roku - twierdzi "Fakt"

Na dzień dzisiejszy już 204 polskich sportowców ma zagwarantowany udział w najwspanialszej imprezie świata. I na pewno dołączą do nich następni.

O tak licznej ekipie zadecydował wspaniały miniony weekend, kiedy do olimpijskich turniejów w siatkówce i piłce ręcznej awansowali nasi zawodnicy. Najbardziej wzruszony był trener polskich szczypiornistów Bogdan Wenta, który wie, co oznacza udział w igrzyskach, ale przeżył to występując w barwach innego kraju.

"Byłem w Sydney jako reprezentant Niemiec. Zawsze jednak chciałem jechać na taką imprezę w polskim dresie. Moje marzenie się spełniło" - mówił Wenta. Polscy piłkarze ręczni zagrają w olimpijskim turnieju pierwszy raz od 28 lat! Właśnie wtedy, podczas moskiewskich igrzysk, mieliśmy najliczniejszą ekipę. W 1980 roku wystartowało aż 306 naszych zawodników, ale trzeba pamiętać, że z powodu bojkotu zabrakło wtedy wielu reprezentacji, m.in. USA i Wielkiej Brytanii.

Przed laty bardzo oszczędzano. Nic więc dziwnego, że najmniej liczne ekipy wysyłaliśmy gdy igrzyska odbywały się w Stanach Zjednoczonych lub Australii. W 1932 roku, do Los Angeles, nasi zawodnicy, a było ich tylko 20, popłynęli statkiem. Do Melbourne w 1956 roku 64 polskich sportowców podróżowało samolotem z licznymi międzylądowaniami.

"W sumie podróż zajęła nam ponad dwie doby. Było to bardzo męczące i nie wpływało dobrze na naszą kondycję" - mówi Marian Nietupski, były wioślarz.

Gdy igrzyska odbywały się blisko Polski, od razu liczebność naszej ekipy rosła. W Monachium (1972 rok) mieliśmy aż 288 sportowców. Dlaczego tak wielu? Po pierwsze awans uzyskały aż cztery nasze zespoły, w tym bardzo liczny piłkarski. No i oczywiście Polacy w wielu dyscyplinach byli faworytami - zdobyli siedem złotych medali. W Pekinie taki dorobek jest mało realny, mimo że liczebność ekipy będzie porównywalna.

Wciąż w siedmiu dyscyplinach nasi zawodnicy mogą jeszcze wywalczyć olimpijską kwalifikację. Na pewno do Chin poleci kilku naszych tenisistów, a ponadto szansę mają jeszcze: wioślarze, pięcioboiści, pływacy, lekkoatleci, kolarze i kajakarze. Będzie więc komu kibicować!

Moskwa (1980) - 306
Monachium (1972) - 288
Montreal (1976) - 207
Barcelona (1992) - 205
Pekin (2008) - 204 (na dzień dzisiejszy)Ateny (2004) - 202

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj