Papa Williams stanie w sobotę przed nie lada dylematem. Ojciec amerykańskich tenisistek musi się zdecydować, której córce kibicować w finale Wimbledonu. Po raz trzeci w historii wielkoszlemowego turnieju zmierzą się w nim 28-letnia Venus z o dwa lata młodszą Sereną.
Obydwie tenisistki w czwartek bez straty wygrały swoje półfinałowe mecze. Venus pokonała 6:1, 7:6 (7-3) Rosjankę Jelenę Dementiewą, a Serena niemal w identycznym stosunku rozprawiła się z rewelacją turnieju, Chinką Jie Zheng.
Venus w wimbledońskim finale wystąpi po raz siódmy. W tej fazie poniosła dotychczas tylko dwie porażki. Co ciekawe, za każdym razem musiała uznać wyższość Sereny. W sobotę będzie miała okazję do rewanżu, tym bardziej, że w siostrzanej rywalizacji przegrywa 7:9.
Venus Williams (USA, 7) - Jelena Dementiewa (Rosja, 5) 6:1, 7:6 (7-3)
Serena Williams (USA, 6) - Zheng Jie (Chiny) 6:2, 7:6 (7-5)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|