Dziennik Gazeta Prawana logo

Kubańczyk zaatakował sędziego

23 sierpnia 2008, 14:58
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Sędziowanie sportów walki może być niebezpieczne. Przekonał się o tym arbiter oceniający walkę o brązowy medal olimpijski w taekwondo w kategorii +80 kg. Kubańczyk Angel Valodia Matos za złości po przegranej walce z Kazachem Armanem Chilmanowe... kopnął ze złości sędziego.

Po zakończeniu walki Matosa z Chilmanowem, kubański trener wbiegł na matę, kontestując głośno decyzję sędziów. W tym czasie Matos dotknął twarzy sędziego głównego, a sędziego asystującego kopnął. Kubańczyk został zdyskwalifikowany.

Tę sytuację poprzedziła kontuzja stopy Kubańczyka. Lekarze udzielający pomocy zawodnikowi nie zdążyli w regulaminowym czasie, przez co, przy prowadzeniu 3:2 Matosa, sędzia orzekł zwycięstwo Kazacha.

Matos i jego trener nie pojawią się już na żadnych międzynarodowych zawodach. Światowa federacja podjęła decyzję o ich dożywotniej dyskwalifikacji.

To nie pierwszy nieprzyjemny incydent, do którego doszło w sobotę podczas turnieju taekwondo. Po proteście ekipy brytyjskiej sędziowie zmienili wynik walki ćwierćfinałowej, ogłaszając zwycięstwo Brytyjki Sarah Stevenson nad dwukrotną mistrzynią olimpijską Chinką Chen Zhong.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj