Marcin Matkowski i Mariusz Fyrstenberg mile wspominać będą turniej Masters Cup. Polski debel zdołał wyjść z grupy, jednak "Frytka" i "Matka" odpadli w półfinale, przegrywając 4:6, 4:6 z bliźniakami - Bobem i Mikiem Bryanami. "O porażce zadecydowało kilka piłek, ale widać, że jesteśmy w czołówce. Następny sezon chcemy zakończyć na trzecim miejscu" - zapowiadają nasi tenisiści.
>>>Polacy odpadli w półfinale Masters
Fyrstenberg i Matkowski nie załamują się porażką, chociaż wiedzą, że stać ich na więcej. "Mieliśmy w meczu z Bryanami kilka swoich szans, ale niestety ich nie wykorzystaliśmy" - tłumaczą.
"Jesteśmy jednak z siebie zadowoleni. Półfinał turnieju Masters oznacza przecież, że już jesteśmy jednym z absolutnie czołowych debli świata. A jeśli dalej będziemy się rozwijać w takim tempie, to następny sezon zakończymy w pierwszej trójce rankingu!" - dodaje Fyrstenberg.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|