Agnieszka Radwańska została rozstawiona z numerem dziesiątym, więc w pierwszej rundzie miała "wolny los". W drugiej jej rywalką była Tamarine Tanasugarn z Tajlandii. .
Jednak potem nasza tenisistka wzięła się do pracy. Gładko wygrała dwa kolejne sety i tym samym całe spotkanie.
Jej kolejną rywalką będzie Estonka Kaia Kanepi (nr 21.), która w równolegle
rozgrywanym meczu pokonała 4:6, 6:4, 7:5 z Hiszpankąę Marię-Jose Martinez-Sanchez.
Pierwszy gem bez problemów padł łupem Polki. Tanasugarn jednak szybko doprowadziła do wyrównania. Później znów - gem dla Radwańskiej, gem dla jej rywalki. Początek spotkania bardzo wyrównany.
Później jednak to Tajka wypracowała sobie dwugemową przewagę - do stanu 4:2. Radwańska jednak łatwo skóry sprzedać nie zamierzała. Niestety, tę część spotkania Polka ostatecznie przegrała 4:6.
Drugi set znów zaczął się od wygranego gema Radwańskiej. Tym razem jednak Polka podtrzymała zwycięską passę i wygrała też kolejnego. Po chwili zrobiło się 3:0 dla naszej
tenisistki!
Rywalka dopiero w czwartym gemie przerwała serię Polki. Tanasugarn przy swoim serwisie wygrała pierwszego gema w drugim secie. Jednak Radwańska szybko znów powiększyła przewagę. Wygrała
następnego gema i wyszła na prowadzenie 4:1.
Kolejnego gema przy swoim serwisie wygrywa Tajka. Ostatecznie drugi set kończy się zwycięstwem Radwańskiej 6:3.
Radwańska znów świetnie zaczęła. Najpierw wygrała gema przy serwisie rywalki, a po chwili przy swoim. W trzecim gemie Polka ponownie przełamała serwis Tajki i zrobiło się 3:0.
Nasza tenisistka gra fantastycznie. Tanasugarn nie ma nic do powiedzenia. "Isia" łatwo wygrywa kolejne dwa gemy. Azjatka dopiero w szóstym gemie przerwała swoją fatalną
passę. Wygrała też kolejnego, ale to było wszystko na co było ją stać. Ósmy gem należał do Radwańskiej i tym samym Polka wygrała trzeciego seta 6:2, a całe spotkanie 2:1.