Dziennik Gazeta Prawana logo

Medalista z Pekinu marzy o pomidorowej

11 kwietnia 2009, 13:41
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wicemistrz olimpijski z Pekinu, dyskobol Piotr Małachowski, wreszcie spędzi święta w domu. Do tej pory sportowiec świętował Wielkanoc na zgrupowaniach kadry. Małachowski już nie może doczekać się polskiego jedzenia. "Zwłaszcza pomidorowej i gołąbków zrobionych przez moją mamę" - oblizuje się nasz medalista.

Z rodziną spędzi jednak niewiele czasu. "Do domu dotrę dopiero w sobotę. W niedzielę w końcu się pobawię, bo jestem zaproszony na wesele. W lany poniedziałek najpierw obleję wszystkie kobiety w pobliżu, a potem muszę wrócić do Warszawy, bo nie mogę pozwolić sobie na zbyt długą przerwę w treningach" - mówi Małachowski.

"Dysk lata już w miarę daleko. Jest lepiej niż w zeszłym roku o tej porze. Brakuje trochę zajęć, bo treningi rozpocząłem późno - dopiero w grudniu" - dodaje wicemistrz olimpijski z Pekinu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj