Dziennik Gazeta Prawana logo

Clijsters kontra Williams, akt drugi

9 września 2009, 17:21
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To jest naprawdę powrót w wielkim stylu. Kim Clijsters, mająca za sobą ponaddwuletnią przerwę w karierze tenisistki, awansowała do półfinału wielkoszlemowego US Open. W walce o finał zmierzy się z drugą rakietą świata Sereną Williams.

Będzie to już drugi pojedynek 26-letniej Belgijki z przedstawicielką klanu Williams. Teraz może być trudniej. Serena wygrała siedem z ośmiu dotychczasowych gier z Clijsters.

Jednak niezależnie od wyniku tej konfrontacji śmiało można stwierdzić, że była liderka światowego rankingu w Nowym Jorku zrobiła prawdziwą furorę. Wcześniej grała tylko w turniejach w Cincinnati (w ćwierćfinale przegrała z Dinarą Safiną) i Toronto (musiała uznać wyższość Jeleny Janković w III rundzie).

Teraz jest już w półfinale, dzięki wygranej nad Chinką Na Li (6:2, 6:4). To było jej setne zwycięstwo w wielkim szlemie. "Staram się nie myśleć o tym, co się wokół mnie dzieje, i koncentrować wyłącznie na grze" - powiedziała Clijsters po meczu z Li. O swojej kolejnej rywalce mówi z uznaniem, ale bez strachu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj